• Boss

2012 - ach, cóż to był za sezon!


Powróćmy myślami do roku 2012 i sezonu cyrkowego w Polsce. Sezonu wyjątkowego pod wieloma względami. To właśnie wtedy "Zalewski" i "Korona" obchodziły naprawdę wielkie jubileusze 20-lecia istnienia. Ale nie tylko z tego powodu rok 2012 uważamy za wyjątkowy.


Sezon ten zapadł nam wszystkim w pamięci między innymi ze względu na mistrzowskie widowisko Cyrku Zalewski, w którym organizatorzy wznieśli się na wyżyny artyzmu. Rodzina Zalewskich zaprezentowała wówczas Polakom zachodnioeuropejskie show na naprawdę bardzo wysokim poziomie. Było nowe, wielkie show iluzji w wykonaniu Kamila Zalewskiego z kompletnie nowymi elementami w późniejszych sezonach już nie powtarzanymi. Na arenie błyszczał Jan Navratil, absolutny mistrz w antypodach, który objechał wszystkie najważniejsze areny w Europie. W programie 2012 "Zalewskiego" wcielał się także w rolę Klauna Puccini. Program sprzed ośmiu lat zapadł wszystkim w pamięci również ze względu na coś niebywałego czym był balans na linie w wykonaniu El Diablo nad klatką z lwami Thomasa Ringela. To było coś, co w pierwszej chwili totalnie dezorientowało zgromadzoną publiczność, a ostatecznie prowadziło ją do euforii. To właśnie w tym sezonie rodzina Zalewskich po raz pierwszy w objazdówce zaprezentowała koło śmierci, które rozgrzewało widzów do czerwoności. Co prawda numer był prezentowany w cyrku tylko do września, ale przemierzył większą część Polski. Wspomniane przedstawienie było wyjątkowe w każdym szczególe, nawet najdrobniejszym jak chociażby pojawienie się jeżozwierza na arenie i debiut Inki Kalachevskiej na pierwszej renomowanej arenie.


Ale i "Korona" zaskoczyła wówczas sensacyjnymi decyzjami programowymi. Po raz pierwszy w Polsce pojawiły się białe lwy i słynny hiszpański Klaun Titto Medina. To właśnie sezon 2012 był bardzo wyjątkowym dla utytułowanego polskiego Tria Woźniewski, który właśnie w programie jubileuszowym "Korony" zakończył swoją karierę. Cyrk ten był pierwszym cyrkiem polskim, który w całości wycofał PARy i wprowadził światła LED. Działo się to właśnie w sezonie jubileuszowym.


To był także pierwszy rok w którym "Korona" zaprezentowała na Bemowie prawdziwy Festiwal Talentów - po dwóch latach prób, program 2012 był całkowicie odmienny od sezonowego, z mega gwiazdami i cieszył się ogromnym powodzeniem tak dużym, że występy w Warszawie były przedłużane.


W polskiej trasie 2012 mieliśmy także ciekawy epizod w którym Cyrk Arlekin przez ponad trzy tygodnie jeździł dokładnie tydzień przed Cyrkiem Zalewski. Miało to miejsce na przełomie kwietnia i maja. Takimi "zdublowanymi" miastami były między innymi Kraków, Dębica, czy Rzeszów. Wyobraźcie sobie teraz reklamy dwóch tych cyrków w mieście na raz - podwójne plansze, ulotki. W okresie tym obydwa cyrki bardzo wcześnie zaczynały swoje reklamy, bo około 2 tygodnie przed swoją wizytą - tak, aby zdążyć przed pojawieniem się reklamy konkurencji. Ale co ciekawsze - obydwa te cyrki miały bardzo dobre frekwencje. Nawet "Zalewski" przyjeżdżając do miasta tydzień później miał fulle. Niekiedy zdarzało się tak, że "Arlekin" mimo, że przyjechał pierwszy, to zdobył mniej widzów niż najsłynniejszy polski cyrk.


Z perspektywy czasu już wiemy, że rok 2012 był wyjątkowy również przez to, że był to ostatni warszawski Festiwal "Zalewskiego", który odbył się pod starym namiotem, ale za to z zupełnie nowym bufetem! Tak, premiera nowej przyczepy gastronomicznej miała miejsce właśnie na Festiwalu w Warszawie.


Wiosną 2012 dwa siostrzane cyrki uruchomiły pierwszy raz swoje strony na Facebooku, a "Korona" nawet sprzedaż online. Wkroczyliśmy w nową erę informatyzacji cyrku w Polsce.


Był to sezon bardzo udany, w zasadzie jeden z lepszych we współczesnej historii cyrku polskiego. Zwłaszcza ze względu na poziom występów, inwestycje i ogólną prezencję cyrków w Polsce. Po czesku mówi się: "To se ne vrati", a my mamy nadzieję, że jednak vrati.


A może i Wy macie jeszcze jakieś inne skojarzenia z tym sezonem? Czekamy na komentarze.

114 vistas4 comentarios

Entradas Recientes

Ver todo

All rights reserved. 

KMC - Klub Miłośników Cyrku 2008 - 2021