• Boss

Sezon 2021. Jaki on będzie w Polsce?


Już od miesiąca sezon cyrkowy w Polsce jest zakończony, choć rok temu o tej porze przerwa zimowa trwała zaledwie od kilku dni. Sezon był ciężki, a wszyscy zadają sobie pytanie: "Jaki będzie nadchodzący, 2021?". W tym artykule spróbujemy znaleźć na niego odpowiedź.


Biedny. Przede wszystkim biedny. Po fatalnym roku 2020 w którym zarobek był symboliczny, dyrekcje będą bały się zainwestować środki w coś, co nie wiadomo, czy się zwróci - czyli w program. Możemy zatem spodziewać się stonowanych programów i sprawdzonych punktów programu, a nie nowych fajerwerków. W przyszłym roku widzowie na polskich arenach z pewnością zobaczą kilka tych samych numerów, które były gwiazdami programów w tym roku - to jest już pewne.


Niektórzy mogą zastanawiać się, dlaczego sezon będzie biedny, skoro trzy polskie cyrki dostały dofinansowanie. Ściśle temat ujmując - jeszcze nie dostały, nie wiadomo czy dostaną i nie wiadomo w jakiej wysokości, bo jak wiemy Ministerstwo Kultury wstrzymało wypłaty i zapowiedziało ich analizy. Zresztą nawet jeśli pieniądze byłyby wypłacone, to i tak programy nie będą spektakularne. Właśnie ze względu na to, że wszyscy widzieli jak sytuacja kształtowała się w tym roku i nie ma na razie perspektyw, aby było lepiej.


Sezon 2021 może być nieco lepszą powtórką sezonu 2020, bo w to, że o wirusie nie zapomnimy do marca, chyba nikt nie ma wątpliwości. Na chwilę obecną nie wiadomo nawet, czy uda się rozpocząć sezon w standardowym terminie. A nawet jeśli, to widownia nie wróci do cyrków z dnia na dzień na takim poziomie jak to było przed epidemią. To będzie proces, który potrwa od kilku miesięcy do nawet dwóch lat.


Przyszłoroczne programy poziomem mogą bardzo przypominać te z roku 2017, kiedy to po słabym sezonie 2016 dyrekcje w zasadzie wszystkich polskich cyrków postanowiły stworzyć tańsze programy, z mniejszą liczbą atrakcji, aby na wszelki wypadek nie ponosić takich kosztów jak w roku poprzednim. Wtedy nastąpiło wyraźne odbicie we frekwencji, mamy nadzieję, że sytuacja znów się powtórzy.


Co do inwestycji logistycznych, tych też nie ma co się spodziewać, bo mechanizm jest prosty - gdy nie ma pieniędzy, nie inwestuje się. To znaczy pieniądze może i są, bo nie oszukujmy się - po dobrym sezonie, albo po kilku dobrych sezonach z rzędu, pieniądze nie rozchodzą się w trzy miesiące, ale raczej mało kto będzie zainteresowany tym, by pieniądze zarobione kiedyś, nie w tym sezonie, inwestować w sezon następny. Raczej możemy spodziewać się odmalowanych wozów, nowych oklein, świateł, plansz niż poważnych inwestycji w postaci chociażby kurtyn, sektorów, namiotów, czy wozów.


Co prawda w Polsce są cyrki, może nawet większość, które wyglądają jakby kryzys trwał w nich od początku ich kariery i to przez ładnych parę dekad, ale rozmawiamy o poważnych przedsiębiorstwach. W związku z tym wszystkim, czy w sezonie 2021 mamy wyemigrować na 8 miesięcy do Niemiec albo Węgier? Niekoniecznie. Nawet w trudnych czasach w Polsce można było zobaczyć ciekawe punkty i tak też z pewnością będzie w tym sezonie. Przede wszystkim są wreszcie większe szanse na jesienną edycję Festiwalu, bo bądź co bądź istnieje większe prawdopodobieństwo, że sytuacja uspokoi się do października dzięki szczepionkom. No i przede wszystkim - jeżeli głupi ludzie nie wprowadzą zakazu występów zwierząt, to nie ma powodu, aby miało ich zabraknąć pod polskimi namiotami. Na to chyba najbardziej liczą fani cyrku i właśnie to może być największą ozdobą i najjaśniejszą stroną roku 2021 w polskim świecie cyrkowym.


W sezonie 2021 na pewno zobaczymy duże zmiany na liście cyrków. Nie wyjedzie jeden, a może kilka (Cyrk Fantazja wyjedzie w sezon, uprzedzając wszelkie spekulacje). Nie piszemy o tym oficjalnie, bo kto zna środowisko cyrkowe i ludzi cyrku, ten wie, że z cyrkiem nie da się zerwać - co drugi kończył z cyrkiem po czym po pół roku zaczynał na nowo. Cyrk wciąga i dlatego dopiero gdy coś się wydarzy, można o tym pisać.


Wszyscy chcielibyśmy, aby sezon 2021 okazał się dla polskich cyrków sto razy lepszy niż ten właśnie miniony. Aby ludzie wrócili pod namioty, aby cyrki mogły występować bez przeszkód, aby programy były ciekawe i ambitne.


Jak widać, na chwilę obecną więcej jest pytań niż odpowiedzi i na pewno nie pomaga to dyrekcjom cyrków w planowaniu trasy 2021. Taki stan zawieszenia nie jest dobry, bo nie wiadomo czego się spodziewać, dlatego zdaniem wielu, lepiej asekuracyjnie zaprezentować coś mniej niebezpiecznego pod względem biznesowym.

147 vistas0 comentarios

Entradas Recientes

Ver todo

All rights reserved. 

KMC - Klub Miłośników Cyrku 2008 - 2021